5 maja 2014

Trening stale szosowy. Po 150 km tygodniowo-niewiele, ale od czegoś trzeba zacząć. Noga coraz lepsza, uskuteczniam podjazdy pod Jeziory Wysokie i Dłużek. Bywa, że nawet w cyklu 3-5 powtórzeń w ramach jednego treningu. 

W piątek 9.05 wyjazd w Karkonosze. Bukowiec miejscem mojej dobowej przystani, a miejscem docelowym i treningowym zarazem PRZEŁĘCZ OKRAJ 1046 m n.p.m.

I tam się dopiero okaże jak mocne są noga i płuca. Jazda intensywna, jednak nie na czas, bardziej na wytrzymałość. Oby tylko przy dobrej pogodzie. Opowiem jak wrócę!

DSCN0043

   Z Okraju

24.08.13

Pogoda wciąż sprzyja, szosówka w użyciu...I choć w kilometrach niewiele i stale nastawiam się na lokalne przestrzenie, to i tak znajduję w tym wiele radości podjeżdżając pod Dłużek kilkakrotnie...Niebawem w Stołowych Górach przetestuję nogę pod Karłów się wspinając...I te 8 kilometrów podjazdu pokaże mi w którym miejscu z formą stoję.

Zachęcam do rekreacji permanentnej...


1.08.2013

W przeddzień wyjazdu do Czech, gdzie wspólnie z Przyjacielem Piotrem testować będziemy rowery różnej maści. A wszystko to z górnej półki. Intrygujące i oczekiwane, ale jak będzie opowiem tuż po...

22 października

Dalsze aktualizacje na stronie. Dzięki Jarkowi błyszczy ona nie do poznania. Niebawem zakończę Polską wyprawę!

4 października 2012

Działania na nowej Stronie. Dziękuję Jareczku!

8 marca 2011
Wszystkim Paniom najpiękniejsze życzenia: abyście spełniały się tak w życiu osobistym, jak i zawodowym...
24 sierpnia 2010
I już za chwil parę przeżywał będę Bieszczadzkie momenty...
26 kwietnia 2010
W bankowości, pracę czas zacząć. I każdy dzień przynosi nową naukę...
16 lutego 2010
IGRZYSKA OLIMPIJSKIE! DO BOJU POLACY. ADAŚ-zmotywuj pozostałych.
4 grudnia 2009
zakończenie sezonu rowerowego serią kilkunastokilometrowych wycieczek regionalnych.
7 października
...na ulicach rodzinnego Lubska.Poczucie spełnienia i dokonania czegoś pięknego.Wielodniowy wysiłek,chwile wzruszeń,wspaniali ludzie i ich życzliwość.Mówić by wiele...zapraszam do lektury mojej strony internetowej.
24 wrzesnia
...regeneruje organizm, przgotowujac sie do dalszego wzmozonego wysilku.Wszak przede mna wciaz okolo 1500km do domu, po drodze jeszcze kilkanascie wspinaczek oraz urokliwych miejsc do poznania,takich jak:CORTINA D"AMPEZZO,VAL D"ISERE. Jednak szczesliwy powrot coraz blizej.Juz wrotce usciskam najblizszych.     
   16 wrzesnia
...podczas 16. etapu Tour de France 1993 wygrywal nasz wielki ZENON JASKULA. Brawo!     
         8 wrzesnia 2009
Olbrzym Prowancji-Gora Wiatrow-MONT VENTOUX zdobyte! brawo!

         7 wrzesnia 2009
15 dnia samotnej batalii rowerowej zmierze sie z olbrzymem PROWANCJI slynnym Mont VentouxSkoro swit rozpoczynam:Trzymajcie kciuki!
         2 wrzesnia
 2009
Powitalem swojego Przyjaciela w miejscowosci NOVARA we WLOSZECH.Dzis po 8 dnia jazdy i przejechaniu przeszlo 1200km wyczekiwany dzien przerwy.Bedzie czas na regeneracje,zwiedzanie miasta i rozmowy z ciekawymi ludzmi.DO USLYSZENIA!




10 lipca 2009
Tour de France wjeżdża do Księstwa Andory-mojego miejsca docelowego w tegorocznej Rowerowej Wyprawie na VUELTA a ESPANA 2009.
1.06.2009
W DNIU DZIECKA najlepsze życzonka dla maluchów. Działo się przed laty-oj działo! Trening coraz intensywniejszy, jednak siódme poty przyjdzie mi wylać w lipcu, kiedy to zadomowię się u Babi w Górach Stołowych.
15 maja 2009
VUELTA a ESPANA coraz bliżej.Dołożę starań aby sprostać wyzwaniu. Trening rowerowo-biegowo-pompkowo-skakankowy.BRAWO!
28.03.09
Regularny trening z gatunku tych lekkich. Wciąż nie podjąłem decyzji w kwestii Wyprawy.Mam na to jeszcze 13 dni.
8.03.09
Najlepsze życzenia dla wszystkich KOBIET.Jesteście solą tej ziemi! 
Zaplanowany popołudniowy wyjazd rowerem górskim po regionie.15-20km zdrowego przekręcania z pewnością odbuduje mnie fizycznie i psychicznie.
5.02.09
Rehabilitacja przynosi porządane rezultaty.Za trzy tygodnia truchtał będę nad lubskim zalewem. I ku wielkiej uciesze przekręcam już na rowerku stacjonarnym.
14.11.08
 
I kolejne zarobkowe zawirowania.Pomimo przeciwności wielu ciągła walka w imię słusznej sprawy.Od przyszłego tygodnia powrót na dobrze znane nocki 12 godzinne.I oby już tak do końca,tj. przez 5 tygodni.Bo potem już tylko Świąteczne-rodzinne życie i długo wyczekiwana operacja. 

22.10.08 
Powrót do źródeł.Rozpoczęcie bojów zarobkowych w fabryce soczewek.Tym razem jednak praca lekka i przyjemna-przynajmniej do chwili obecnej.Pozostały niespełna dwa miesiące do powrotu,a cele wyznaczone wciąż jeszcze dalekie od realizacji. A Mistrz LANCE ARMSTRONG wciąż niepewny udziału w WIELKIEJ PĘTLI! 

2.10.08 
Powrót do kompleksu przemysłowego.Praca przy załadunku kontenerów(kartony z zabawkami).Kiedy "busy" bywa po 12 godzin. 

22.09.08. 
Rozpoczęcie pracy zarobkowej w fabryce FORDA.Dojazd we własnym zakresie-rowerem! 

17.07br. 
Szczęśliwy powrót do Lubska, ze świadomością ukończenia studiów licencjackich w WSSE w Warszawie. Z obrony 5. 

8.06br. 
Powrót z Gór Stołowych.Piotruś, Bartuś i Oleńka spisali się na medal. A Polacy? Grali jak nigdy, przegrywali jak zawsze! 

21.05br. 
Rozpocząłem rowerowe przygotowania do wyjazdu w Kotlinę Kłodzką, jaki wspólnie z Piotrusiem zaplanowałem na pierwszy czerwcowy weekend. Pierwsze 15km na trasie LUBSKO-MIERKÓW-CHEŁM ŻARSKI-LUBSKO pokonane w tempie około 18km/h.Przy wietrznej pogodzie używałem lekkich przełożeń, "kadencja pedałowania" wysoka. 

5.05-9.05br. 
Pobyt u Dziadków w Górach Stołowych.Towarzyszyła mi Ania, dzięki której przeżyłem piękne chwile!DZIĘKUJĘ ANECZKO! 

23.04.2008 
Uroczyście zainaugurowałem swój sezon rowerowy uczestnictwem w rajdzie z osobami niepełnosprawnymi, na trasie Lubsko-Białków i z powrotem. Serduszko miękło jak dostrzegałem te nad wyraz szczęśliwe twarze dzieciaków, dla których była to wielka sprawa, czego dowodem był stały upust eksplozji radości w ich wykonaniu. Zakończenie przy Szkole Podstawowej nr 4 w Lubsku poparte gorącymi kiełbaskami i zabawami ruchowymi. Atmosfera święta i wzajemnej przyjaźni.
Teraz nadszedł czas na czynne uczestnictwo w rowerowych rajdach, organizowanych przez sekcję rowerową przyStowarzyszeniu "Lubica". Oczywiście w spokojnym rytmie. 

21.04.2008 
Rozpocząłem rekreacyjną jazdę. Pierwsze 10km z Tatą po regionie Lubska.W świadomości informacja: pełen luz, bez przeciążeń. 

16.03.2008 
16 marca br. podczas ostatniego dnia pobytu w szpitalu, wskutek zabiegu “Artroskopii prawego stawu kolanowego”, po konsultacji lekarskiej, w zgodzie z własnym rozumem, podjąłem trudną decyzję o przełożeniu Rowerowej Wyprawy Życia do Hiszpanii na sierpień 2009roku. Zdrowie ma się tylko jedno. Jego odbudowa to mój priorytet , a zarazem przepustka do realizacji najtrudniejszej eskapady, w której wszystkie poszczególne ogniwa muszą zgrać się w określonym miejscu i czasie w swoistą całość, tak bym mógł kiedyś z dumą rzec: “Magiczna trójka przejechana”(Tour de France, Giro d'Italia, Vuelta Espana).
Większa część mojej obecnej uwagi skoncentrowana na ostatnim roku studiów w WSSE w Warszawie (egzaminach, oraz pisaniu pracy licencjackiej z tematyki turystyki rowerowej).