Sam o sobie

Mam 32 lata, mieszkam w piętnasto tysięcznym Lubsku(w województwie lubuskim, powiecie żarskim). Jestem absolwentem Wydziału Pedagogicznego Wyższej Szkoły Społeczno-Ekonomicznej w Warszawie. (Specjalność:Public Relations).

          Początki

       Jak sięgnę pamięcią od wczesnego dzieciństwa ukochałem rower i wszystko co z nim związane. Już jako mały chłopiec nierzadko odbywałem rowerowe wycieczki, najczęściej w pojedynkę, jako że w mojej lubskiej społeczności nie sposób było wówczas znaleźć podobnegopasjonaty, który w wieku lat 12. przemierzałby dystans z Lubska do Zielonej Góry i z powrotem (100km), jadąc składakiem o nazwie Jubilat 2.

       Owa miłość do dwóch kółek zrodziła się wskutek oglądania w telewizji relacji z najsłynniejszego i najtrudniejszego zarazem wyścigu kolarskiego — Tour de France (w czym wielka zasługa mojego taty, który zaszczepił we mnie miłość do kolarstwa). Patrząc na znakomitego Zenona Jaskułę, który skutecznie trzymał koło dwóm sławom światowego kolarstwa: Miguel Indurainowi i Toni Romingerowi, nie sposób było nie zakochać się w tej dyscyplinie sportu, która jak żadna inna łączy w sobie pasję wspaniałej rywalizacji z bezmiarem otaczającego ją piękna.

          Doświadczenie

      Dwukrotnie-w latach 2000 i 2001 brałem udział w wyścigu kolarskim Rowerem na Przełęcz Okraj. Odbywa się on w Kowarach (w Kotlinie Karkonoskiej). To 12-kilometrowa indywidualna wspinaczka na wysokość 1046 m n.p.m. W 2000 roku zająłem III miejsce w swojej kategorii wiekowej (19. lokata w generalnej klasyfikacji) z czasem 35min.11sekund.

      Do tej pory odbyłem cztery międzynarodowe wyprawy rowerowe. W 2004 r. wraz z dwójką kolegów, Piotrem Węcławskim i Sławkiem Belcarzem, poprzez NiemcyCzechy, Austrię i Słowenię dotarłem do Chorwacji i z powrotem. Rok później samotnie objechałem większość tras alpejskich Tour de France. W 2007 roku, przemierzając docelowo i powrotnie szosy NiemiecCzechAustriiWłoch i Szwajcarii gościłem amatorsko na włoskich trasach drugiego słynnego touru: Giro d’Italia.
       Natomiast w 2009 roku zrealizowałem swoje jak dotąd największe przedsięwzięcie rowerowe. Bowiem na przestrzeni 45 dni przebyłem 5860km na rowerze typu Road Racing, poruszając się w tym czasie po terytoriach: NiemiecCzechAustriiSzwajcariiFrancjiWłochHiszpanii. Docelowo objechałem Pireneje Francuskie, w tym zdobyłem przełęcz Pla d'Adet (1680m n.p.m), na której zwyciężał podczas Tour de France1993 Zenon Jaskuła. Ponad to gościłem na trasach wyścigów kolarskich w paśmie Alp SzwajcarskichAlp Francuskich oraz Dolomitów Włoskich, pokonując największe, wielokilometrowe przełęcze.

          

       W 2012 roku na przestrzeni 21 dni przebyłem 2500 km po kraju, objeżdżając wszystkie góry (tam wylewałem siódme poty, determinując się do walki z podjazdami). Z miast, które wywarły na mnie największe wrażenie z pewnością zapamiętam   Sandomierz, Kazimierz Dolny, Leżajsk i Mrągowo. Zyczliwi ludzie, niebezpieczeństwa, momenty zwątpienia, kryzysy i ich przezwyciężanie. To wciąż mój handicap na dalszą pogoń za marzeniami.

       W ten sposób pokonałem łącznie przeszło 14,5 tysiąca kilometrów.

       Dysponując materiałami reklamowymi wszędzie tam rozsławiałem dobre imię ojczystego kraju i rodzinnej gminy, znajdując w tym wsparcie medialne Radia Zachód Zielona Góra , Dopomogli sponsorzy: Fundacja Innowacja w WarszawieElio Castano, Sklep Rowerowy Wanpol oraz Drukarnia Dechnik w Lubsku.
                                                DZIĘKUJĘ WAM KOCHANI!